księga |
dodaj |
o mnie
#23 No title
komentarze [1]
Skoro nazwa bloga mówi sama za siebie, to przyznam się szczerze, że tegoroczne wakacje (jak i zeszłoroczne) mogę śmiało zaliczyć do nieudanych. Zero jakiegokolwiek pomysłu na urozmaicenie wolnego czasu, zero motywacji do odrobienia pracy domowej, jaką na okres letniego odpoczynku zadała mi moja promotorka, zero czegokolwiek, co mogłabym nazwać 'zmianą'.
Coraz częściej rozmyślam nad przeprowadzką do Warszawy. Powód? Chęć rozpoczęcia nowego życia, ruszenia w świat z czystą kartką papieru, jak to określił mój ulubiony bohater jednej kreskówki (nawiasem mówiąc polecam wszystkim - 'Troo Emo', na pewno się nie zawiedziecie!), poznania innych ludzi i rozpoczęcie przygody, której szczegóły na razie Wam daruję z uwagi na fakt, że nie mam zielonego pojęcia, czy dojdzie ona do skutku. Poza tym zakochałam się w głosie pewnego Pana-dubbingowca i nie mam zamiaru odpuścić i poznać go osobiście. Takim oto sposobem wyjawiłam Wam cel mojej przygody. Niech to!
Jutro nieco słońca w moim szarym życiu. Znów wyjeżdżam na mazury!
Znów będę przechadzać się po łąkach pełnych jaszczurek i kretów, znów będę głaskała delikatne kłosy zboża, znów zaszyję się na pomoście i oddam się marzeniom, popijając zimne piwo i kończąc, a raczej zaczynając, swą debiutancką powieść. Tak właśnie wyobrażam sobie calusieńki pobyt w uroczym Ubliku.
Więc nie pozostaje mi nic innego, jak tylko sprawdzenie torby podróżnej i wyruszeniu na przeciw odpoczynkowi. Prawdziwemu odpoczynkowi. I życzyć sobie... życzyć sobie spełnienia marzeń. Bo tylko tego na chwilę obecną pragnę z calusieńkiego serca.
2010
luty (3)marzec (4)kwiecień (7)maj (5)czerwiec (2)lipiec (1)sierpien (1)
Szablon wykonała
Toksyczna. Znajdź swoją
Thecorację !